23 grudnia, 2023

Trio bez kontrabasu

Jego twarz wydaje mi się znajoma. Podobna do innej twarzy, którą kiedyś znałam. Wysokie czoło, z jedną skośną zmarszczką, groźną jak pozioma błyskawica. Prawie bezbarwne tęczówki […]
19 listopada, 2023

Moje drzewa

  Klon silny jak dąb Brzoza niepoważna w ząb Lipa solidna jak nie ona Dąb w rozsypce już od rana Już posnęłyście według normy Pozostały tylko […]
10 listopada, 2023

Jessie Burton – recenzja z lektury

Jessie Burton podarowała mi niezwykłe chwile przenosząc mnie w czasie i przestrzeni do Amsterdamu przełomu XVII i XVIII wieku. Odmalowała sugestywny obraz miasta pełnego sprzeczności. Z […]
5 listopada, 2023

Zawstydzony

Widziałam dziś zawstydzonego Boga Ukrywał się w płaszczu na lewą stronę z podniesionym kołnierzem Ledwie go poznałam Ciemne okulary zasłaniały podpuchnięte oczy W autobusie tłok Oddechy […]
3 listopada, 2023

Chłopi – recenzja filmu

  Film „Chłopi” urzeka i wciąga widza w magiczny świat wspaniałej przyrody i rozgrywających się na jej tle wielkich ludzkich namiętności. Obraz Doroty i Hugh Welchman […]
18 marca, 2023

18 marca 2023 – wiersz

  wiosna w marcu jest trochę nieśmiała, trochę zagubiona, ale wiem na pewno, że już jest, pachnie ziemią i zimną wodą zwodzi chłodnym słońcem wabi mokrym […]
14 lutego, 2023

Kraków

Moje ukochane miasto zimą i nocą. Na Brackiej cisza. Gołębia gubi rytm kroków. Na Plantach pusto. Nawet żywej duszy. Zimno.  
4 lutego, 2023

Cisza nad Rabą

Lód na zamarzniętych kałużach trzeszczy pod podeszwami. Bezszelestnie toczą się gęstniejące wody Raby. Na wzgórzu cisza. Nie słychać mnisich śpiewów. Cisza. Milczy sygnaturka. Nikt nie śpiewa […]
5 grudnia, 2022

Poszukiwanie duszy

Chrystus umiera wśród terabajtów migających obrazów Budda w wersji eksportowej wysłany win-zipem w przestrzeń megaściemy Allach w pikselach nieczytelny i nieszczęśliwy w rozszerzeniu synów Mohammada Jehowa […]
27 listopada, 2022

Wiersz powracający z Francji

Saint-Emilion zasypia na zimę wtulone w skalne groty pustelnika Słodko dziś butwieją liście w królestwie wielkich win Bez śmierci nie ma nadziei na zmartwychwstanie Gęsta czerwień […]
3 listopada, 2022

* * * – wiersz listopadowy

nasz dzień zwalnia, gdy zapalają znicze ale nie czekamy chrzęści martwy szkielet liścia ale nie tęsknimy korowód przodków i potomnych ale nie cierpimy oglądamy się przez […]
15 czerwca, 2022

Architekt w kapeluszu – opowiadanie

Architekt w małym czarnym kapeluszu oczarował Alicję już na pierwszym spotkaniu. Miał szpakowate włosy spięte w krótki kucyk i małą, hiszpańską bródkę. Poleciła go szefowa Alicji. […]
22 maja, 2022

Znajda – fragment nowej powieści

Wyżyna Białych Skał u źródeł rzeki Argia (dziś cześć Wyżyny Krakowsko- Częstochowskiej u źródeł Pilicy) późna jesień 5386 roku p.n.e. Szli przez cały dzień. Szybko, bez […]
16 kwietnia, 2022

Zmartwychwstanie – wiersz

deszcz obmywa cierniowe rany świeca ogrzewa gwiazdę śmierci pęka pierwszy kwiat wiosenny przynosi wszystkie rozwiązania ziarno wiary dla Tomasza kroplę zbawienia dla łotra na krzyżu zmartwychwstanie […]
20 marca, 2022

Biała czapla – wiersz

starorzecze, blizna ziemi, układ bezsłoneczny butelki po coli, puszki po piwie system bezserdeczny wiadra po farbie, opony z ciężarówki czas apokalipsy dwie pralki automatyczne krzyk rozpaczy […]
27 lutego, 2022

Rantis – powieść, fragment

Zimą Miriam rzadko opowiadała dzieciom swoje historie. Chłód przeganiał słuchaczy spod starej oliwki, która w zimowe dni, skulona, też nie chciała słuchać opowiadań. Miriam brakowało więc […]
16 lutego, 2022

MIKROKOSMOS – wiersz

archipelag, galaktyka, wszechświat marzenie, spełnienie, sens lecimy, płyniemy, biegniemy życie i sen i śmierć cały kosmos odbija się w jednej kałuży takiej niedużej koło mojego domu […]
5 lutego, 2022

Implozja – opowiadanie

Na wielkim ekranie w klubie „Shine” wyświetlany jest film z parku. Goście mają wrażenie, że biegną zadrzewioną aleją. Głośniki śpiewają na przemian słowiczym i kukułczym głosem. […]
29 stycznia, 2022

Listy z ciemnej doliny – opowiadanie

List I – Doskonały wykład proszę kolegi! – głośne wołanie profesora Wilka zatrzymuje mnie na korytarzu. Wysłuchał mojego wykładu o kulturze amfor kulistych na terenach Polski […]
28 grudnia, 2021

Czytałam – polecam

Święta już za nami. Stary rok też powoli gaśnie. Przeczytałam właśnie mój tegoroczny prezent spod choinki. Mądre anioły wiedziały, co dobre. Książka mojej ukochanej cioci Teresy […]
20 grudnia, 2021

Potrawka po marsylsku – opowiadanie

Mój tata, mimo że całe życie ciężko pracował, miał bardzo delikatne dłonie. To miękkie i wykwintne dziedzictwo otrzymane w spadku po dziadku i jego przodkach po […]
8 grudnia, 2021

Przyjaciółka – wiersz z archiwum

niespokojne są dziś okna kawiarenek jak oczy miasta zamglone po dwóch głębszych kieliszkach tłoczno i gwar a ta świeczka? niestała w uczuciach marny płomyk z marnego […]
3 grudnia, 2021

Kolejka – opowiadanie z archiwów

Stoisz Alicjo w kolejce do wejścia. „Żeby tylko nie zamknęli bramy zanim przyjdzie moja kolej” – myślisz zaniepokojona i blada. Dziwni ludzie stoją za tobą i […]
14 listopada, 2021

Trzeba będzie ją zabić… – opowiadanie

Dom rodzinny Alicji w Staniątkach był duży i pełen spojrzeń przodków patrzących na nowe pokolenia z wysokości portretów na ścianach. Pełen jelenich rogów po dziadku myśliwym […]
1 listopada, 2021

wieczne odpoczywanie – wiersz

wieczne odpoczywanie długie oczekiwanie biały sen bez przebudzenia cichy szept spod rdzawych liści ojcze nasz który nakręcasz zegary obecny w łunie świec blady cieniu na fotografii […]
1 listopada, 2021

pistacjowe ciasteczko – wiersz

pistacjowe ciasteczko sycylijskiej nocy gwiazdeczko kremowe serce w zielonkawym niebie całą ciemną zimę będę wzdychać do ciebie nie wiem, jak doczekam przyszłorocznej wiosny gdy pojadę znów […]
1 listopada, 2021

Noc na Sycylii – wiersz

pochowane już stoliki restauracji poskładane krzesła i zwinięte markizy po bruku snuje się miniony dzień okrzyki sprzedawcy ryb sprzed dziesiątej rano wspomnienie piosenki ulicznego śpiewaka z […]
9 października, 2021

Co pan tu robi, generale? – opowiadanie

Parkowa alejka pachniała kwitnącymi lipami. Wczoraj tu było lepkie błoto w kolorze musztardy. A tu spieczona słońcem powierzchnia drogi nad jezioro pękała pod nogami starego człowieka. […]
30 września, 2021

Sen Alicji o lataniu – opowiadanie

Alicja zrzuca buty ze zmęczonych stóp. Przez cały dzień z trudem odrywała je od ziemi. Jest ciężka. Nie zapala światła w mieszkaniu. Światła miast i tak […]
29 września, 2021

Igor i Igor – opowiadanie

Biały tuman kurzu unosił się za autem i szarzał powoli w miarę zapadania zmroku. Mój piękny, drogi i czerwony samochód świecił reflektorami, lampami, diodami. Roztaczał na […]
8 września, 2021

Hotel Imperial nocą – opowiadanie

– Secesja… zachwycająca..- szeptali zmęczeni podróżą goście Międzynarodowej Konferencji na temat kultur neolitycznych. Już prawie północ a jutro rano o dziewiątej zaczyna się pierwszy odczyt. Autokar […]
23 sierpnia, 2021

Baju, baju, będziesz w raju – spotkanie bajarskie dla dzieci

Spotkanie z młodymi czytelnikami jest zawsze wyzwaniem. Dzieci nie udają z uprzejmości, trzeba walczyć o ich uwagę i zawsze mówią, co myślą. Cudownie i straszno… Spotkanie […]
19 sierpnia, 2021

* * * wiersz

* * * żółte jaskry łąk rozbujały wiatr ktoś splunął za człowiekiem ze sztalugami zagubionym wśród fioletu irysów w słomkowym kapeluszu odnalezionym w cieniu wierzb powietrze […]
12 sierpnia, 2021

„We meet again”

znów się spotykamy   ziemia i słońce znów wpadają sobie w stęsknione ramiona lodowaty dzień i bezbrzeżna noc w objęciach skłębionych olbrzymów zamieram z zachwytu drżę […]
12 lipca, 2021

Pan i Pani J. – opowiadanie

Wtorek Minister! No proszę! Marlena wstała z sofy i zrobiła kilka kroków po miękkim dywanie. Mogła się tego spodziewać, ale mimo wszystko odczuwała zaskoczenie, gdy usłyszała […]
9 maja, 2021

Moja nowa powieść…

Tak zaczyna się książka, którą właśnie piszę. Nie ma jeszcze tytułu. Nie jest ukończona. Rozpoczęcie powieści to „Dziadek do orzechów”, balet do muzyki Piotra Czajkowskiego. W […]
8 kwietnia, 2021

Ciemność i cisza – opowiadanie

  Szczelnie zamknięte okno. Trzeba je natychmiast otworzyć. Można się udusić. Nylonowa firanka pluje iskrami w ciemnościach. Kaloryfer tańczy w gorączce. Wysuszył już wszystko na wiór. […]
28 marca, 2021

Mój wujek był Lajkonikiem

  Raz w roku, w oktawę Bożego Ciała z dziedzińca klasztoru sióstr Norbertanek na krakowskim Zwierzyńcu wyrusza szalony pochód Lajkonika. Kraków przeżył kilka najazdów tatarskich. Najgorszy, […]
21 marca, 2021

Bardzo cicha pieśń słonecznika = wiersz

    Bardzo cicha pieśń słonecznika Niesiona przez owadów brzęczące bransoletki Najsmutniejsza ze smutnych niema pieśń słonecznika Za zachodzącą twarzą Najjaśniejszej Królowej Kochanki Matki Łzami rdzawymi […]
17 marca, 2021

Jeszcze żyjemy – opowiadanie

Chwilę przed świtem powierzchnia wody rzeki wyglądała jakby wcale nie płynęła, lub płynęła bardzo powoli, raz w jedną raz w druga stronę. Maleńkie zmarszczki wydawały się […]
17 marca, 2021

Pierwsze westchnienia, serc uniesienia

  Dziś przedstawiam Wam moją klasę w Kuwait English School. Grupka mała, ale niezwykle esencjonalna. Każdy inny ale wszyscy w takich samych mundurkach. Jedna z dwóch […]
15 marca, 2021

Księżyce Dominique – opowiadanie

  Rozgwieżdżony wieczór z Dominique powoli, ale nieuchronnie zmierzał w kierunku mdłego świtu. Krwawa plama wina rozlanego na białym dywanie w salonie nie urzekała już bukietem […]
13 marca, 2021

Moi dziadkowie

A oto moi dziadkowie. Ten polski i ten arabski. Dwaj wspaniali mężczyźni o nietuzinkowych charakterach i szlachetnych rysach. Obaj nosili się szykownie i znakomicie prezentowali się […]
11 marca, 2021

Gdy byłam mała pilnie słuchałam opowiadanych bajek…

Gdy byłam mała pilnie słuchałam opowiadanych bajek. Teraz sama je piszę. Aida Amer, fragment książki „Opowieści spod oliwnego drzewa” Krótkie wprowadzenie: W małym palestyńskim miasteczku dzieci […]
10 marca, 2021

Za rękę z Waelem…

Kuwejt dawno, dawno temu. Słabo pamiętam ten dzień. Za rękę z moim najlepszym przyjacielem Waelem idę do przedszkola. To nasz pierwszy dzień. Gdyby nie on, byłabym […]
10 marca, 2021

Tabbuleh – sałatka dla najlepszych przyjaciół

  Idzie wiosna! Robimy sałatkę! Moja ulubiona sałatka to arabska Tabbuleh. Trzeba tylko zdobyć dużo świeżej mięty (lub założyć uprawę doniczkową). Kaszkę burghul (zwaną w tej […]
8 marca, 2021

Kosmiczne Puzzle

  Jest grudniowe popołudnie. Siedzę sobie na jednej, dobrze zmrożonej gwieździe i patrzę na ciemniejące miasto, które jeszcze przed pięcioma dniami było moim miejscem. Ciągnie mnie […]
8 marca, 2021

Dabka…

  Dabka to tradycyjny palestyński taniec. Jest w nim rytm, który przyspiesza krążenie krwi. Jest pasja i natchnienie. Pierwszy raz widziałam dabkę dawno temu. Wykonał ją […]
7 marca, 2021

Opowiem Wam o ślubie…

Opowiem Wam o ślubie moich rodziców. Przeczytajcie. To historia pełna miłości. Wyobraźcie sobie Polskę w 1967 roku. Jest lato. Młoda para wchodzi do kościoła Piotra i […]
19 stycznia, 2021

Drugi fragment książki Popiołem i Cieniem

10 stycznia, 2021

Posłuchaj pierwszego fragmentu książki Popiołem i Cieniem

20 grudnia, 2020

Podsumowania

Rok się kończy, więc można zacząć go podsumowywać. Szkoda nerwów na inne sprawy. Rok jaki był, wszyscy wiemy. Skoncentruję się na przeczytanych książkach. Najważniejszą książką, jaką […]
13 grudnia, 2020

anioły przelotnie skrzywdzone – wiersz

lećcie wysoko anioły skrzywdzone przelotnie i niechcący zasłońcie promienną dumą rany po wyszarpanych skrzydłach gnijące   rzucajcie na ziemię wciąż te same, zbawienne i potężne cienie […]
1 grudnia, 2020

Dwanaście spódnic Wróżki Rozalii

– My teraz jak te okazy przyrodnicze jesteśmy. Jak wymierający gatunek, nie Kinol? Ogień przygasał. Rozalia głośno stęknęła z wysiłku siadając przed blaszaną kozą. Była bardzo […]
16 listopada, 2020

Uwolniony

Za ostre i za ciężkie dłuto odsłania ukryte w białym marmurze męskie genitalia. Mają nikłe szanse przetrwania dla potomności. Wystarczy spojrzeć na starożytne męskie posągi. Często […]
9 listopada, 2020

Immunologia planety

co tam u pana panie sąsiedzie a niedobrze niedobrze dziękuję dwunasty dzień kwarantanny dziś mam balkon się skurczył zauważył pan i sufit opadł niżej chyba z […]
30 października, 2020

Dżuma w Acquapendente

Wiatrak na parapecie brzęczał jak mucha trafiona kapciem trochę za słabo. Lepkie lato uparcie trwało, choć jego przydzielony czas już wybrzmiał wraz z pierwszym dzwonkiem w […]
15 października, 2020

Fragmenty

Genesis Urodziłam się w Polsce z dawnych lat. Nie w takiej, jaką jest dziś.Oddział położniczy znajdował się na drugim piętrze szpitala im. Gabriela Narutowicza w Krakowie. […]